:||:
Tylko remis z Halniakiem
Nie udał się Pubowiczom rewanż za porażkę w Dziwiszowie. Pubowicze osiągnęli kolejny kompromitujący rezultat tym razem remisując w anormalnych warunkach z Halniakiem Miłków, ostatnią drużyną w tabeli 4:4 (3:2).
Od samego początku toczonego na grząskim boisku meczu stroną przeważającą byli Pubowicze, którzy nie potrafili znależć sposobu na mądrze broniących się gości.
Z kolei Miłkowianie używając najprostszych sposobów starali się zagrozić jeleniogórskiej bramce, wykorzystując przy tym nonszalancję defensorów Pub Gola, którzy od początku zawodów grali podobnie jak w Dziwiszowie bez jakiejkolwiek asekuracji.
Taka taktyka zemściła się na Pubowiczach bardzo szybko, bo już około 10 minuty gry. Wówczas napastnik gości wygrał pojedynek główkowy w obrońcą drużyny Lecha Walczaka i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Pub Gola zdołał skierować piłkę do siatki.
Po stracie gola Jeleniogórzanie jeszcze ostrzej ruszyli do ataków, a po kilku chwilach nadziali się na kolejną kontrę, tym razem w sytuacji jeden na jednego z napastnikiem drużyny gości górą był Ambroży.
Około 20 minuty gry piłkarzom Pub Gola za sprawą Radosława Dutki udało się doprowadzić do wyrównania. Niestety Pubowicze zamiast pójść za ciosem stracili drugą bramkę. Ta padła po dobrze wykonanym przez Miłkowian rzucie wolnym wykonywanym z boku pola karnego jeleniogórskiej drużyny i skutecznym strzale głową pozostawionego zupełnie bez opieki zawodnika drużyny rywali.
Tym razem na odpowiedz podopiecznych Lecha Walczaka nie trzeba było długo czekać. Już po kilku minutach Indywidualną akcję zakończoną celnym strzałem pod poprzeczkę do remisu doprowadził Piotr Zimorski, a tuż przed przerwą indywidualną akcję Wyderkowskiego, zakończył celnym trafieniem Hobgarski, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:2 dla Pub Gola.
Po przerwie do ataków ruszyli, szukający kolejnych goli gospodarze, niestety nie potrafili wykorzystać kilku wybornych sytuacji. Wyjątkową nieskutecznością raził w tym spotkaniu najlepszy snajper całej ligi, Jakub Wyderkowski, który sam w pierwszych minutach drugiej połowy mógł i powinien przynajmniej dwa razy trafić do siatki rywali.
Tak się jednak nie stało, a jak wiadomo niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i w 65 minucie po skutecznie wykonanym rzucie karnym było 3:3.
Kolejne minuty to dalszy szturm Pub Gola zakończony drugim tego dnia trafieniem Hobgarskiego, które wydawało się już przypieczętowywać zwycięstwo Jeleniogórzan. Niestety na kilkanaście minut przed końcem pojedynku z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Radosław Dutka, dla którego według wstępnych prognoz ten sezon już się zakończył, a że trener Walczak nie miał na ławce żadnego rezerwowego jego drużyna zmuszona była radzić sobie w dziesiątkę.
Osłabienie jeleniogórskiej drużyny probowali wykorzystać rywale, ale Pubowicze bronili się skutecznie, aż do 89 minuty, kiedy prowadzący to spotkanie sędzie podyktował rzut wolny pośredni z pięciu metrów od jeleniogórskiej bramki za..."kurwa mać" w wykonaniu jednego z obrońców Pub Gola.
Takiego prezentu Miłkowianie nie mogli zmarnować i zrobiło się 4:4.
W doliczonym czasie gry obydwie drużyny miały jeszcze po jednej piłce meczowej, ale ani jedni ani drudzy nie zdołali trafić już do bramki drużyny przeciwnej i mecz zakończył się podziałem punktów, który znacznie bardziej ucieszył gości, którzy mimo tego już raczej nie zdołają się utrzymać w A-klasie.
Z kolei dla Pub Gola dzisiejsza strata punktów ograniczyła niemal do zera szanse jeleniogórskiej drużyny na czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Kolejny mecz Pubowicze zagrają w niedzielę na stadionie w Łomnicy. Początek o godzinie 11.00. Zbiórka w VaBanku o 10.00.
Pub Gol: Ambroży - Ochlik, Pieroń, Grunwald - Zimorski, Bakaszyński, Dutka, Lis, Żegota - Hobgarski, Wyderkowski
autor: Chudy
Projekt wykonany przez schelung